Szynkielów, powiat wieluński, województwo łódzkie
21 Września 2018, Hipolita, Jonasza, Mateusza
HOME ADRESY KONTAKT


   WYDARZENIA
wydarzenia 2018
wydarzenia 2017
wydarzenia 2016
wydarzenia 2015
wydarzenia 2014
wydarzenia 2013
wydarzenia 2012
wydarzenia 2011
wydarzenia 2010
wydarzenia 2009
wydarzenia 2008
wydarzenia 2007
wydarzenia 2006
wydarzenia 2005

  SZYNKIELÓW
lokalizacja - Google Maps
położenie geologiczne
Rezerwat Przyrody
Szkoła Podstawowa
Koło Przyjacół Szkoły
Ośrodek Zdrowia
Ochotnicza Staraż Pożarna
lokalne urzędy i instytucje
społeczeństwo
portrety
w literaturze
adresy
listy do redakcji

   PARAFIA SZYNKIELÓW
PARAFIA
ogłoszenia parafialne
Msze pogrzebowe
historia parafii
pożar kościoła
figurka ocalona
Komitet Odbudowy Kościoła
komentarze z odbudowy
fotoreportaż z odbudowy
cegiełka pomocy
fundatorzy odbudowy
fundatorzy dzwonu
Schola

  HISTORIA
historia
w starej fotografii
śladami pamięci
w hołdzie przeszłości
gwara

   KOMENTARZE
komentarze

   PREZENTACJE
prezentacje 2009

   FOTOGALERIA
impresje
ze świata

   BLOK REKLAMOWY
USŁUGI GEODEZYJNE
wóz strażacki
różne

   BLISKIE OKOLICE
miejscowości
sylwetki

   ZIEMIA WIELUŃSKA
historia ziemi wieluńskiej

Kto jest na zdjęciu?
Przed I wojną światową
I wojna światowa
1918 - 1939
II wojna światowa
Po II wojnie światowej
Różne

.
.
...
..

Julian Ochnik

   portrety  
                                 Strona  1 2 3 4 5     Powrót

Julian Ochnik o sobie
/ rozdział z książki „ Rozkaz KONSPIRACJA", s.153 -160. wyd. 1995r./
Jemu chciało się chcieć  WSPOMNIENIE O JULIANIE OCHNIKU
W imieniu byłych uczniów Bożena Rabikowska
Medale, odznaczenia i tablice.  Fotowspomnienia


Jemu chciało się chcieć
WSPOMNIENIE O JULIANIE OCHNIKU
W imieniu byłych uczniów Bożena Rabikowska

W wieku 83 lat 29 czerwca 1988 roku zmarł nasz niezapomniany nauczyciel Julian Ochnik, żołnierz WP - kapitan, uczestnik wojny obronnej 1939 r., organizator (pseud. „Kędzior”) I komendant AK w Siedlcach - obwód „Sowa”, wieziony w Siedlcach, na Pawiaku, Majdanku i w Buchenwaldzie. Za ogromne zasługi dla Polski odznaczony przez rząd londyński Krzyżem Walecznych, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, czterokrotnie Medalem Wojska Polskiego, Krzyżem Armii Krajowej oraz Krzyżem Kampanii Wrześniowej. Dla nas - Jego powojennych uczniów - wspaniały, obdarzony nieprzeciętnymi zdolnościami organizatorskimi nauczyciel i wychowawca, człowiek całym sercem oddany dzieciom, szkole i społeczności wiejskiej.

Urodził się w listopadzie 1905 roku w Patoku, pow. Łuków, w rodzinie chłopskiej. W czerwcu 1926 roku ukończył Państwowe Seminarium Nauczycielskie Męskie w Siedlcach, po czym powołany został do 9 pułku artylerii ciężkiej w Siedlcach, a następnie odkomenderowany do Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii w Wilnie. Po ukończeniu tej szkoły i praktyce podchorążego we wrześniu 1927 roku przeniesiono Go do rezerwy. Od stycznia 1927 r. aż do mobilizacji w marcu 1939 r. był nauczycielem w Siedlcach i w powiecie siedleckim. Walkę o wolność Ojczyzny rozpoczął w okolicach Tucholi w 9. Dywizji Piechoty. Po bitwie pod Kutnem przedostał się do stolicy i tutaj -jako oficera do specjalnych zleceń - odkomenderowano Go do Dowództwa Obrony Warszawy. Po kapitulacji stolicy, po wysłuchaniu historycznego przemówienia gen. Kutrzeby, przedostał się przez linie niemieckie i 1 października przybył do Siedlec. Już dwa dni później przystąpił do organizowania komórek ruchu oporu na terenie tego miasta i powiatu siedleckiego. Pracę swoją oparł na kolegach - nauczycielach, wojskowych, zwłaszcza podoficerach oraz na byłych członkach Związku Rezerwistów. Gestapowcy dopadli Go 26 stycznia 1943 r., podczas piątej próby aresztowania, i osadzili w więzieniu siedleckim, a następnie wywieźli na Pawiak. W marcu 1943 roku przewieziono Go do obozu na Majdanku (nr 8402). Po kilku dniach dostaje się do transportu więźniów wywożonych z Majdanka do Niemiec. Wagony towarowe esesmani otwarli po czterech dobach strasznej podróży, 3 kwietnia 1943 r. w Weimarze, po czym przewieźli Go i pozostałych przy życiu więźniów do Buchenwaldu , nadając Mu numer 12444, 11 kwietnia 194S roku hitlerowcy zmusili więźniów do wyjścia z obozu. Wojska amerykańskie natknęły się na nich - wy głodzonych, koczujących w lesie w okolicach Schwerina - 3 maja 1945 roku. Julian Ochnik wrócił do kraju 8 grudnia 1946 roku, a już 1 kwietnia 1947 roku objął kierownictwo Szkoły Podstawowej w Szynkielowie, w powiecie wieluńskim. Pracował w tej szkole do 1968 roku, do czasu przejścia na emeryturę. W pamięci byłych i obecnych mieszkańców Szynkielowa oraz wielu okolicznych wiosek pozostał jako człowiek ogromnie pracowity, oddany dzieciom i sprawie ich wszechstronnego kształcenia, służący szkole i społeczności wiejskiej. 13 czerwca br., tuż przed 10. rocznicą śmierci Juliana Ochnika, z różnych stron kraju przyjechało do Szynkielowa wielu Jego dawnych uczniów i współpracowników. Ze sztandarem AK przybyła również delegacja Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. W tym dniu bowiem odbyła się podniosła uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej ufundowanej przez wychowanków - poświęconej Jego pamięci.

Nie był zwyczajnym nauczycielem. W protokole przekazania Mu szkoły w kwietniu 1947 roku zapisano m.in., iż otrzymuje plac szkolny nie ogrodzony i nie urządzony, budynek szkolny nie wykończony - częściowo zniszczony podczas wojny. Dalej następuje wyliczenie sal z brakującymi oknami bądź szybami w oknach oraz sal pozbawionych pieców i podłóg. Inwentarz szkolny stanowiło wtedy kilkadziesiąt ławek, 3 krzesła, 2 szafy, 1 krzyż, 4 godła bez ram, 1 wieszak, 1 kosz na śmieci i 52 kałamarze, a na bibliotekę szkolną składało się 7 książek.

To, co było w szkole już po kilku latach Jego pracy oraz pracy Jego uczniów i współpracowników, najlepiej świadczy o rzadko spotykanej pracowitości i talencie organizatorskim naszego nauczyciela. Dzieci idące na lekcje nosiły ze sobą nie tylko książki i zeszyty, ale również po kamieniu na budowę drogi prowadzącej do szkoły, natomiast nauczyciele taczkami dowozili torf w celu polepszenia bardzo niekorzystnych właściwości gleby przy szkole. Uczniowie sadzili z Nim wokół szkoły drzewa, krzewy i kwiaty, urządzali działkę szkolną, uzupełniali zadrzewienie okolicznych lasów, obsadzali drzewkami drogi przecinające wieś.

Wszystkim, którzy się z Nim spotykali, imponował niespotykaną wrażliwością na piękno świata roślin, na doskonałość przyrody. „Szkoła w kwiatach” – pisała naszej szkole prasa lat sześćdziesiątych nie mijała się z prawdą. Dzięki Niemu w każdej klasie i na korytarzach stały zawsze doniczki z wieloma gatunkami roślin ozdobnych, a w niewielkiej palmiarni rosły egzotyczne rośliny, nie znane wcześniej dzieciom. Na działce szkolnej, przypominającej miniaturowy ogród botaniczny, był zaś i nadal jest ogródek geograficzny i klasa letnia - piękna altana, w której często prowadzone są zajęcia. To On nauczył swoich uczniów dbałości o kwiaty, krzewy i drzewa, o otoczenie szkoły. Do dziś nie ma w tej szkole problemów z niszczeniem zieleni, chociaż mieści się w niej również przedszkole. Do niego uczęszczają przecież wnuki Jego wychowanków.

Ochnik cieszył się ogromnym zaufaniem naszych rodziców, mimo iż w środowisku, do którego przybył po wojnie, był człowiekiem nieznanym, obcym. Musiano Mu ufać, skoro powierzono Mu swoje dzieci i pozwolono wywieźć swoje córki daleko od rodzinnej wsi, na granicę z byłą Czechosłowacją - do Cieszyna. Dzięki Niemu liczna grupa dziewcząt mogła uczyć się w szkole średniej, uzyskać tzw. dużą lub małą maturę i pójść do pracy w szkolnictwie. Rodzicom tych dziewcząt z pewnością nie starczyłoby uporu i energii w szukaniu miejsc dalszej nauki córek. On jednak uparcie, po całym, kraju poszukiwał możliwości dalszego kształcenia tych, którzy ze względu na wojnę opuszczali szkołę podstawową bardzo licznymi grupami, a w pobliżu miejsca zamieszkania nie mieli żadnych szans na dalszą naukę.

Był ogromnie zaangażowany w kształcenie młodzieży, kształtowanie jej charakterów poprzez działalność w harcerstwie, w zespołach artystycznych i kółkach zainteresowań, w wychowanie poprzez pracę dla swojej klasy oraz szkoły. Wielu Jego dawnym uczniom często nasuwa się pytanie: Jak Jemu się chciało chcieć? Chcieć ciągle ćwiczyć z dziećmi figury gimnastyczne, tańce, śpiewy i recytacje. Chcieć jeździć po festiwalach, pilnować pięknych ludowych strojów, pilnować dzieci. To dzięki Niemu uczniowie mogli zwiedzić szereg polskich miast czy wyjechać na obozy harcerskie. Taki właśnie był - oddany dzieciom i szkole. Był nauczycielem z powołania, z prawdziwego zdarzenia - takim, co nie poucza, ale uczy. Uczył nas myśleć i widzieć zależności istniejące w przyrodzie - w środowisku otaczającym człowieka i wskazywał na powiązania między różnymi dziedzinami wiedzy zdobywanej przez ucznia, budował nam fundamenty pod dalsze kształcenie. Jego wiedzę i umiejętności jej przekazywania oraz wolę pomocy dzieciom szybko dostrzegli mieszkańcy sąsiednich wiosek. Do naszej szkoły, zwłaszcza do ostatnich klas, dojeżdżały liczne grupy młodzieży z okolicznych miejscowości. Czyniły tak dlatego, iż po ukończeniu naszej podstawówki młodzież nie miała większych problemów ze zdaniem egzaminów do szkoły średniej. W szkole pod Jego kierunkiem nie przekazywano dzieciom samej wiedzy. Młodym ludziom wpajano również szacunek dla rodziców i osób starszych, uczono nawet, w jaki sposób należy poprosić koleżankę do tańca. Te elementy kształtowania przez Niego młodzieży wspominała często większość Jego dawnych uczniów, zwłaszcza - tak jak On - nauczycieli. Myślę, że wielu wychowanków przejęło dużo ze stylu Jego pracy i postępowania z młodzieżą.

To On zorganizował i wyposażył Szkołę Przysposobienia Rolniczego - późniejszą Zasadniczą Szkołę Rolniczą. Wszystko po to, aby uczniowie przejmujący gospodarstwa od rodziców poznali bliżej zasady racjonalnej produkcji roślinnej oraz zwierzęcej i uzyskiwali większą produkcję, a tym samym większe dochody.

Uczniowie nie wiedzieli nic o Jego pracy przed wojną, o działalności w Armii Krajowej, o więzieniach i obozach. W Jego szkole nigdy nie uprawiano propagandy, nie prowadzono szkolenia ideologicznego - uświadamiania, natomiast przekazywano wartości ponadczasowe, wartości trwałe. Większość uczniów poznała Jego drogę życiową dopiero w kilka lat po śmierci, po opublikowaniu w 1995 roku przez Komisję Historyczną Obwodu Siedlce „Sowa” ŚZŻAK wspomnień nakreślonych przez Niego, udostępnionych Komisji przez Jego Żonę.

Odchodzi na emeryturę w okresie wpływów ludzi grzebiących w życiorysach, Grupa Jego wychowanków i ich rodziców mogła Go pożegnać tylko w prywatnym mieszkaniu, a nie w szkole, którą urządzał, w której pracował ponad 20 lat. Spóźnione, ale nadzwyczaj serdeczne „dziękujemy i pamiętamy” mógłby usłyszeć wielokrotnie, gdyby 13 czerwca br. był wśród nas. Dziękujemy za przekazywaną nam wiedzę, za wszystkie wyśpiewane piosenki, odtańczone polki, krakowiaki i kujawiaki, za to, iż uczyliśmy się w dobrej i pięknej szkole.

W imieniu byłych uczniów
Bożena Rabikowska




Strona: 1 2 3 4 5

<- Wstecz Do góry


R E K O M E N D A C J E
Ogłoszenia parafialne

Więcej >>
Pomoc dla Norberta Graczyka

Więcej >>
Wspieramy Szynkielowskie Stowarzyszenie RAZEM

Więcej >>
Wspieramy Fundację ABY ŻYĆ

Więcej >>
Ofiarom II wojny światowej

Więcej >>
Uroczystość upamiętnienia ofiar II wojny światowej
 2008-11-11  Święto Odzyskania Niepodległości.
Świeto Odzyskania Niepodległości. Uroczystość upamiętnienia ofiar II wojny światowej.W dniu Święta Odzyskania Niepodległości
Szynkielowianie uczcili pamięć ofiar II wojny światowej.

Więcej >>
Filmy z uroczystości
 2008-11-11 Odsłonięcie tablic pamięci.
Oglądaj
matriał filmowy
z uroczystości
odsłonięcia tablic
pamięci.

Więcej >>
Ofiary II wojny światowej w parafii Szynkielów
OFIARY II WOJNY ŚWIATOWEJ W PARAFII SZYNKIELÓW. Autorka Bożena Rabikowska. Szynkielów [2008 r.]  Bożena Rabikowska
w biorze opracowała
biogramy ofiar II wojny
światowej związanych
z parafią Szynkielów.
Wszystkie dane zawarte w zbiorze autorka gruntownie
zweryfikowała w drodze badań
archiwalnych.

Więcej >>
Żołnierze wojny polsko - bolszewickiej

Na uroczystość 90. rocznicy
Cudu nad Wisłą
opracowano
biogramy żołnierzy z parafii
Szynkielów biorących udział
w wojnie
polsko - bolszewickiej.
Autorką opracowania
jest Bożena Rabikowska


Więcej >>
PODZIĘKOWANIE


Więcej >>
Szynkielów w widokówkach

Więcej >>
Wieluń 4:40 i Wieczna Miłość
Wieluń 4:40. Początek II wojny światowej. Wieczna Miłość Wojciecha SiudmakaPrezentacja filmowa promująca projekt Wojciecha Siudmaka "Wieczna Miłość". Monument, który z jego inicjatywy powstanie w Wieluniu, będzie przypominał Europie i Światu o zbrodniczym bombardowaniu, jakiego dokonali Niemcy o godzinie 4:40, rozpoczynając 1 września 1939 roku drugą wojnę światową.

Więcej >>
...

Więcej >>
...

Więcej >>
....................................................................................................................................................................................................................................
Wędrówki  po serwisie  historia / położenie geologiczne / położenie geograficzne / parafia katolicka Szynkielów / Szkoła Podstawowa Koło Przyjaciół Szkoły Posdtawowej Ochotnicza Straż Pożarna / ważne adresy / urzędy i instytucje / społeczeństwo / portrety / Szynkielów w literaturze fotogaleria IMPRESJE listy otrzymane /
 Serwis Internetowy Szynkielów
www.szynkielow.amr.pl 
szynkielow@amr.pl 
copyright
© by AMR CAMPANIA 
Wszelkie prawa zastrzeżone
Usługi reklamowe Urny wyborcze  Stoiska targowe Hosting, serwery Dekoracje świąteczne Iluminacje obiektów Herby, godła Portal Weselny